Badanie Kantar Polska dla Fundacji Żyjmy Zdrowo: “Wpływ zmian hormonalnych – ocena kobiet”

89% kobiet w Polsce odczuwa wpływ zmian hormonalnych na swoje samopoczucie fizyczne i psychiczne. Towarzyszy temu brak wsparcia systemu opieki zdrowotnej oraz wystarczających informacji – wynika z badania Kantar Polska „Wpływ zmian hormonalnych – ocena kobiet”.

Fundacja Żyjmy Zdrowo zaprezentowała wyniki badania przeprowadzonego przez Kantar Polska w 2025 r. dotyczącego menopauzy w ramach projektu wsparcia kobiet www.hormall.com. Z raportu wynika, że kobiety w każdym wieku odczuwają wpływ hormonów na swoje życie. Determinują one ich samopoczucie, nastrój, jakość życia i pewność siebie. Polkom brakuje powszechnie dostępnych informacji, jak sobie z tym radzić, oraz wsparcia ze strony opieki zdrowotnej.

 Dyrygenci kobiecego organizmu

Zmiany hormonalne oddziałują na wiele obszarów życia kobiet. Aż 89% respondentek wskazało na samopoczucie fizyczne i psychiczne, 86% – na nastrój, 83% – na stan skóry, a 76% – włosów. Kobiety na różnych etapach życia deklarują podobnie silny wpływ wahań hormonalnych na jakość życia, nastrój, ogólne samopoczucie, kondycję skóry i włosów. – Młodsze panie mają skłonność do intensywnego odczuwania tych wszystkich stanów, jednak wszystkie, także w okresie menopauzalnym, mówią, że jest to powszechne – zaznacza dr Izabela Anuszewska z Kantar Polska.

 Sama na hormonalnym ringu

Na pytanie, co czujesz, doświadczając zmian hormonalnych, 37% respondentek odpowiedziało, że są bezsilne, 36% skarżyło się na brak wsparcia od lekarzy lub innych pracowników służby zdrowia, a 31% stwierdziło, że to temat tabu.

– Porównując wyniki tego badania z analogicznym badaniem przeprowadzonym we Francji, Niemczech, USA i Brazylii, widzimy, że w Polsce brak wsparcia opieki zdrowotnej znajduje się na drugim miejscu wśród najczęstszych odpowiedzi na to pytanie, podczas gdy tam – na siódmej pozycji. Cóż to oznacza? Że u nas poczucie wsparcia ze strony ochrony zdrowia jest szczególnie odczuwane jako niewystarczające. Brak pomocy ze strony opieki zdrowotnej wyróżnia nasz kraj – podkreśliła dr Izabela Anuszewska.

 Hormonalny rollercoaster bez pasów bezpieczeństwa

Prof. Urszula Demkow z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zwraca uwagę, że przez ostatnie lata wspierano kobiety w wieku rozrodczym. – Mówiło się o antykoncepcji, o in vitro, o endometriozie. Natomiast jeśli chodzi o menopauzę, to panowała cisza. Tymczasem jest to ogromna grupa pań i będzie coraz większa – zaznacza. Jej zdaniem należy uczulić lekarzy rodzinnych. – Jeżeli kobieta w wieku okołomenopauzalnym przyjdzie do swojego lekarza rodzinnego i powie, że ma kołatania serca, to powinien on wziąć pod uwagę menopauzę i skierować ją też do ginekologa – wskazuje. Każda kobieta, która wchodzi w okres menopauzy, musi podjąć decyzję, czy chciałaby przyjmować hormony. I to lekarz powinien zakwalifikować ją do takiej terapii oraz wytłumaczyć, jakie są wskazania i przeciwwskazania.

 Lekcja, której nie było

Z badania Kantar wynika, że prawie połowa kobiet skarży się, że zmiany hormonalne związane z menopauzą nie są publicznie dyskutowane, że stanowią rodzaj społecznego tabu, że czują się w tym osamotnione, niezrozumiane. Również znaczny odsetek mówi o braku wsparcia ze strony rodziny (22%) czy partnerów życiowych (23%).

Zdaniem Wiesławy Rybickiej-Bogusz ze Stowarzyszenia Kobiety w Centrum menopauza nadal stoi za kurtyną niesamowitego milczenia. – Kobiety, z którymi rozmawiamy w naszym stowarzyszeniu, mówią, że nikt nas do tego nie przygotował, nikt o tym nie mówił. Potrzebujemy edukacji w wymiarze społecznym, w wymiarze pracodawców – opowiada.

Prof. Urszula Demkow wskazuje, że niewykorzystanym zawodem medycznym w tym aspekcie jest położna. – W niektórych regionach kraju jest ich o wiele za dużo i tracą pracę. Ich ścieżki kształcenia powinny położyć większy nacisk na edukację menopauzalną. Jest deficyt wiedzy i kiedy kobieta nagle budzi się w nocy zlana potem, nie może spać, robi się płaczliwa, drażliwa, ma mgłę mózgową, myśli, że jest chora. Tymczasem położna może jej wytłumaczyć, dlaczego się tak dzieje – proponuje.

 Menopauza w biurze

Wiesława Rybicka-Bogusz wskazuje na rolę stowarzyszeń kobiecych, NGO-sów i edukatorek. – Kobiety często nie rozumieją języka medycznego. W stowarzyszeniu kształcimy się, doskonalimy, bierzemy udział w warsztatach. Jesteśmy ambasadorkami profilaktyki menopauzalnej. Rozmowa kobiety z kobietą językiem zwykłym, niemedycznym, powoduje, że mamy poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia. Każdy taki dialog osłabia siłę tabu – przekonuje. Dr Izabela Anuszewska z Kantar Polska postuluje rozszerzenie tematu menopauzy na grupę nie tylko osób bezpośrednio zainteresowanych ze względu na swój wiek. – To problem społeczny i zawodowy – zaznacza.

Prof. Urszula Demkow przyznaje, że menopauza pogarsza predyspozycje do pracy zawodowej. Tymczasem kobiety pracują coraz dłużej.

– Są takie kraje, gdzie w większych firmach są ambasadorzy menopauzy, do których  można się zwrócić. Organizują spotkania online, na których półanonimowo mogą się spotkać panie i powiedzieć, co im doskwiera. Pracodawcy wprowadzają elastyczny czas pracy, oferują miejsce, gdzie można wziąć prysznic, zmienić ubranie. Jeżeli zapewni się kobietom wsparcie, zrozumienie, elastyczność w środowisku pracy, to będą chciały pracować dłużej – podsumowała prof. Demkow.